Zła sytuacja prawna
Usunięcia dzieci są często arbitralnymi działaniami państwa
Zbyt silne urzędy ds. młodzieży, łamanie prawa, traumatyczne przeżycia dzieci, bezradni rodzice - interwencja państwa w rodziny jest obarczona wieloma niedociągnięciami w zakresie ochrony prawnej. Prawniczka Barbara Beclin z Uniwersytetu Wiedeńskiego przeanalizowała sytuację w Austrii w ramach europejskiego projektu. Rozmawiała z nią gazeta "Krone".
Prawniczka bardzo krytycznie ocenia sytuację prawną. Nieautoryzowana interwencja urzędów ds. młodzieży w opiekę nad rodzicami jest dla niej "prawnie wątpliwa". Nie ma bezpośredniej kontroli sądowej nad tymi natychmiastowymi środkami. "Obecne środki prawne w następstwie deportacji dzieci mają poważne braki w zakresie ochrony prawnej" - mówi Beclin. W praktyce podział zadań między sądami a urzędami ds. młodzieży jest taki, że wbrew temu, co faktycznie zamierzano, "urzędy ds. młodzieży są mistrzami jazdy". "Krone" doniósł o dwóch wątpliwych przypadkach deportacji dzieci.

















Da dieser Artikel älter als 18 Monate ist, ist zum jetzigen Zeitpunkt kein Kommentieren mehr möglich.
Wir laden Sie ein, bei einer aktuelleren themenrelevanten Story mitzudiskutieren: Themenübersicht.
Bei Fragen können Sie sich gern an das Community-Team per Mail an forum@krone.at wenden.