Afera z dokumentami
Afera z dokumentami: Biden nie zostanie oskarżony
Odkrycie tajnych dokumentów rządowych w prywatnych biurach prezydenta USA Joe Bidena nie ma żadnych reperkusji prawnych dla Demokraty. Specjalny śledczy Robert Hur stwierdził w swoim raporcie, że "nie ma podstaw do postawienia zarzutów karnych". Potwierdza on jednak luki w pamięci prezydenta.
Mówi się na przykład, że Biden nie był w stanie przypomnieć sobie daty śmierci swojego syna Beau na raka w 2015 roku. Według raportu, który liczy ponad 300 stron, polityk jest "starszym mężczyzną o dobrych intencjach i słabej pamięci", któremu trudno jest udowodnić złośliwe zamiary. Dochodzenie trwało 15 miesięcy i obejmowało wywiady ze 147 świadkami, a także przegląd milionów dokumentów dotyczących Afganistanu, które Biden przechowywał w swoich prywatnych pokojach.
"Nie wiedział już, kiedy został wiceprezydentem"
Przeanalizowano również nagrania rozmów Bidena z jego ghostwriterem do jego książki opublikowanej w 2017 roku. Według raportu, prezydent miał trudności z przypomnieniem sobie wydarzeń z przeszłości. "Nie pamiętał, kiedy był wiceprezydentem, zapomniał w pierwszym dniu rozmowy, kiedy skończyła się jego kadencja i zapomniał w drugim dniu rozmowy, kiedy zaczęła się jego kadencja". Prawdopodobnie trudno byłoby również przekonać ławę przysięgłych, że powinni uznać Bidena za winnego przestępstwa, powiedział Hur. W końcu wymagałoby to "stanu psychicznego umyślności".
Biden: Zbyt zajęty na przesłuchanie
Biden zaprzeczył zarzutom, ale sprzeciwił się, że powinien był zwrócić większą uwagę na sposób przechowywania dokumentów (patrz wideo powyżej) "Moja pamięć jest dobra", zapewnił. Nie rozumiał, co śledczy mieli wspólnego ze śmiercią jego syna na raka.
Co więcej, został przesłuchany w sprawie dokumentów krótko po rozpoczęciu wojny między Izraelem a islamistyczną organizacją palestyńską Hamas w dniu 7 października. W tym czasie był zajęty "międzynarodowym kryzysem".
Mam dobrą pamięć.
US-Präsident Joe Biden
Z drugiej strony były prezydent USA Donald Trump musi stanąć przed sądem za swoją aferę z dokumentami. Specjalny śledczy Bidena podkreślił, że Biden dobrowolnie przekazał tajne dokumenty do Archiwów Narodowych i współpracował podczas śledztwa. Trump odmówił zwrotu dokumentów "przez wiele miesięcy" i, zgodnie z aktem oskarżenia, "zlecił stronom trzecim" "zniszczenie dokumentów, a następnie kłamanie na ich temat".
Republikanie skrytykowali stosowanie podwójnych standardów. Trump prawdopodobnie wykorzysta oceny sprawności umysłowej Bidena do własnych celów. Sam jednak ciągle myli nazwiska.
Kommentare
Da dieser Artikel älter als 18 Monate ist, ist zum jetzigen Zeitpunkt kein Kommentieren mehr möglich.
Wir laden Sie ein, bei einer aktuelleren themenrelevanten Story mitzudiskutieren: Themenübersicht.
Bei Fragen können Sie sich gern an das Community-Team per Mail an forum@krone.at wenden.