Komentarz "Krone"
Koalicja anty-Kickl
Peter Kaiser, który dojrzał od niegdyś bardzo lewicowego JUSO do pogodnego ojca Karyntii, opowiedział się ostatnio za nową edycją starej czerwono-czarnej lub czarno-czerwonej koalicji, która kiedyś była "wielką koalicją". Przy aplauzie swojego wiedeńskiego odpowiednika Michaela Ludwiga wyjaśnił, że powinniśmy pamiętać, co ta dawna wielka koalicja osiągnęła dla kraju: Stała za odbudową po wojnie i za pomyślnym rozwojem II Rzeczypospolitej.
Z JEDNEJ STRONY, nie można zaprzeczyć, że ta forma specyficznie austriackiej demokracji konsensusu była w stanie zapewnić pokój społeczny przez długi czas dzięki współpracy dwóch byłych głównych partii ÖVP i SPÖ za pomocą partnerstwa społecznego i czerwono-czarnej proporcjonalnej reprezentacji.
Poza tym nie można zapomnieć o niepożądanych wydarzeniach i ekscesach byłej wielkiej koalicji - tylko dlatego, że dziś najwyraźniej chodzi o uniemożliwienie Kickl-FPÖ udziału w rządzie. Klimat polityczny pod koniec rządów czerwono-czarnej koalicji charakteryzował się partyjną gospodarką książkową i zaległościami w reformach, wzajemnymi blokadami i niechęcią aż do nienawiści.
I tym razem z pewnością byłby to tylko wspólny wróg - który? - a nie wspólny program reform, który zjednoczyłby czarnych i czerwonych. Co więcej, Kaiser i Ludwig najwyraźniej przeoczyli fakt, że według sondaży koalicja ÖVP-SPÖ nie wchodzi już w grę.








Da dieser Artikel älter als 18 Monate ist, ist zum jetzigen Zeitpunkt kein Kommentieren mehr möglich.
Wir laden Sie ein, bei einer aktuelleren themenrelevanten Story mitzudiskutieren: Themenübersicht.
Bei Fragen können Sie sich gern an das Community-Team per Mail an forum@krone.at wenden.