Uwięziony we wraku
Operator koparki spadł z wysokości 15 metrów podczas pracy
Tragiczny wypadek we wtorek po południu w Niederthalheim. O godzinie 11.35 cztery jednostki straży pożarnej zostały wezwane do akcji na zalesionym terenie. Alarm brzmiał "Osoba uwięziona". Kiedy jednak służby ratunkowe przybyły na miejsce, cały dramat stał się oczywisty.
Operator koparki spadł około 15 metrów w dół stromego nasypu podczas usuwania szkód spowodowanych przez wiatr. 67-latek z Atzbach został uwięziony w kabinie kierowcy po wypadku. Koledzy z pracy natychmiast udzielili poszkodowanemu pierwszej pomocy i wezwali służby ratunkowe.
Wiele służb ratunkowych znało ofiarę
"Następnie przystąpiliśmy do uwolnienia osoby. Jednak lekarz pogotowia był w stanie jedynie stwierdzić zgon" - wyjaśnia Erich Neudorfer, dowódca straży pożarnej w Niederthalheim. Operacja była szczególnie trudna dla ochotników, ponieważ wielu z nich znało ofiarę i firmę rodzinną.
Zespół interwencji kryzysowej na miejscu
Zespół interwencji kryzysowej Czerwonego Krzyża musiał zająć się zszokowanymi kolegami. Krewni kierowcy koparki podobno nie byli obecni w czasie tragedii. Policja nadal bada, jak mogło dojść do śmiertelnego wypadku.







Da dieser Artikel älter als 18 Monate ist, ist zum jetzigen Zeitpunkt kein Kommentieren mehr möglich.
Wir laden Sie ein, bei einer aktuelleren themenrelevanten Story mitzudiskutieren: Themenübersicht.
Bei Fragen können Sie sich gern an das Community-Team per Mail an forum@krone.at wenden.